Trwa ładowanie...
d16shyk

Łeba i Ruchome Wydmy – pomysł na weekend z psem

Piasek, dużo piasku i bezkres plaż z ciemnym błękitem morza na horyzoncie. Dookoła zielone tereny sprzyjające spacerom i port z deptakiem prowadzącym do centrum miasteczka. Czy to opis jednej z greckich miejscowości, czy może wioski położonej nad brzegiem lazurowego morza? Otóż nie!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Łeba i Ruchome Wydmy – pomysł na weekend z psem
(Istock)
d16shyk

Tak w dużym skrócie wygląda Łeba i Wydmy Ruchome, na północy Polski nad samym Bałtykiem w województwie pomorskim.

Nad morzem po sezonie

Część z was być może zna to miejsce z czasów, gdy jeździło się na „Zielone Szkoły” lub wycieczki szkolne. Jeśli jednak nie znacie Łeby w ogóle lub byliście tam w dawnych czasach szkolnych, to zapraszam, bo warto.

d16shyk

Łebę i Wydmy odwiedziłam dość spontanicznie w styczniu i ta podróż wynikała z prostej potrzeby wyrwania się z miasta. Styczeń nie jest zbyt popularnym miesiącem na podróże po Polsce, ale uwierzcie mi, są miejsca w naszym kraju, które warto odwiedzić niezależnie od pory roku. Po świątecznym i noworocznym zamieszaniu, spakowaliśmy siebie, psa i wyruszyliśmy w drogę.

Jak w każdej nadmorskiej miejscowości, w Łebie szczyt sezonu przypada latem. Miasto tętni życiem, a na plażach trudno czasem znaleźć wolne miejsce. W pozostałych okresach w roku ruch i gwar są znacznie mniejsze, co nie odejmuje żadnych zalet temu miejscu. Jasne, w styczniu nie poopalamy się na jednej z szerokich, pięknych plaż, ale nam to zupełnie nie przeszkadzało. Potrzebowaliśmy uciec z dużego miasta i Łeba okazała się strzałem w dziesiątkę.

Nad morzem z psem

Jak zawsze zaczęliśmy zwiedzanie od spaceru z psem po najbliższej okolicy. Nadmorski klimat czuć tu od razu – zacumowane kutry, statki, łodzie „wikingów” i cała paleta innych jednostek wodnych nie znikają z krajobrazu miasta z końcem lata. W Łebie najwięcej takich okazów można obejrzeć skręcając za mostkiem i spacerując wzdłuż rzeki.

d16shyk

Na końcu drogi czeka na nas plaża i nowe odkrycie - ujście rzeki Łeby do morza. Drugim odkryciem, po lewej stronie portu, były plaże dla psów. Idealne miejsce na zabawę i trochę ruchu dla naszych, łącznie ośmiu, nóg.

Nie tylko plaża jest tu przyjazna dla czworonogów. Bez problemu weszliśmy z naszą suczką do restauracji, a nawet do lodziarni. Zamiast zastanawiać się, gdzie zostawić psa na weekendowy wypad nad morze, warto spakować mu zabawki i pojechać do Łeby.

## Łeba. Miasto, rzeka i…piwo

d16shyk

To, co dla miejscowych jest oczywiste, dla turystów jest prawdziwym odkrywaniem świata. Łeba? No jasne, popularny kurort, gdzie setki Polaków co roku spędza swój urlop nad morzem. Dla trochę lepiej znających geografię nie będzie też zaskoczeniem, że za tą samą nazwą kryje się rzeka. Okazuje się, że to nie wszystko.

Podczas spaceru po samej miejscowości odkryłam kilka ciekawych miejsc, w których można kupić bursztyn lub zjeść świeżą rybę prosto z połowu. Nie wszędzie takie serwują, warto więc zapytać mieszkańców, żeby się nie naciąć. Aktywny dzień zakończyliśmy kolacją z rybką w roli głównej w jednej z mijanych wcześniej restauracji. I tu czekało na nas kolejne odkrycie. Lokalny browar oferuje pszeniczne trunki o tej samej nazwie co miejscowość! Towar unikatowy w skali kraju. Spróbujcie i dajcie znać, czy wam smakowało.

Kilka tras do celu

Zwiedzanie wydm zaplanowaliśmy na cały, kolejny dzień. Wydmy są ruchome nie tylko z nazwy, naprawdę się przemieszczają o kilka metrów rocznie. Na moim zdjęciu z wyprawy piasek sięga tabliczki z napisem „Wydma Łącka”. Z ciekawości porównałam je ze zdjęciem w Internecie – ku mojemu zaskoczeniu piasek nie tylko nie dotykał tej tabliczki, ale odsłaniał przymocowaną niżej tabliczkę kierującą do oddalonej o 5,5 kilometra Rąbki. Zaskakujące, prawda?

Jak się dostać na wydmy z Łeby? My, jako amatorzy pieszych wypraw, wybraliśmy się na spacer przez miasto w kierunku plaży, kierując się na Campingi ku ul. Do Rabki. Stąd nawet zimą można bez problemu pokonać drogę chodnikiem wzdłuż gęstego parku, ale droga jest też dostępna dla samochodów. Wybór spaceru się opłacił - poczuliśmy charakterystyczny zapach sosny, mchu i słonej wody. Byliśmy na terenie Słowińskiego Parku Narodowego i nie mogliśmy się doczekać, kiedy odkryjemy Wydmy.

d16shyk

Gdy dotarliśmy do Rąbki, zrozumieliśmy, że nasz spacer na wydmy dopiero się zaczyna. Przed nami do trasa około 6 km do Wydmy Łąckiej. Ten odcinek można spokojnie pokonać na rowerach lub latem skorzystać z podwózki meleksem (około 15 minut) za niewielką opłatą. To ważne, że bez względu na naszą kondycję i sprawność, znajdziemy sposób, żeby dostać się na słynne wydmy.

Alternatywna i romantyczna droga prowadzi wzdłuż Bałtyku po plaży. My, jak zawsze, byliśmy z naszą wierną suczką, dlatego wybraliśmy trasę przez Słowiński Park Narodowy. Po drodze można obejrzeć muzeum wyrzutni rakiet i cześć fortyfikacji udostępnionych do zwiedzania latem. Wszystko to w otoczeniu gęstego lasu. Po lewej stronie ścieżki znajdują się bagna, które tak naprawdę są brzegiem jeziora Łebsko. Wydmy zaskoczyły nas, pojawiając się nagle i niespodziewanie.

Na Ruchomych Wydmach

Piasek przesypuje się między drzewami i każdego dnia zagarnia kolejne centymetry lasu. Gdy wspięliśmy się na szczyt, miejscami było widać wystające końce gałęzi koron drzew, już dawno zasypanych psiakiem. Byliśmy na wysokości około 40 m nad poziomem morza. Nasze stopy były prawie na równi z koronami drzew oddalonymi jakieś 20 metrów od nas.

d16shyk

W takich chwilach czuje się pokorę przed siłami natury. Zrozumieliśmy, że kiedyś wydmy pochłoną resztki drzew i dotrą nad brzeg jeziora, i nie będzie już tego fragmentu parku narodowego. Przez wydmy prowadzą ścieżki oznaczone palikami z linami, ale one tak samo jak las i inne drogowskazy, zostaną zagarnięte przez wydmy.

Łeba na weekend

Mimo że kolejnego dnia pogoda nie dopisała, zgodnie uznaliśmy, że łebskie atrakcje naprawdę spełniły nasze oczekiwania. Jest wiele popularnych miejsc, które warto zwiedzić w samej miejscowości lub w okolicy.

Latem warto zajrzeć do Muzeum Motyli, Latarni Morskiej Stilo czy parku rozrywki, szczególnie, jeśli jesteśmy z dziećmi. Dla fanów zabytków polecam obejrzeć Dom Zdrojowy z 1905 roku (stylizowany na średniowieczny) i zabytki centrum miasta. Tam też znajdziemy wspomnianą już, ciekawie zaaranżowaną cukiernię z ogromnymi gałkami lodów, do której można wejść z pieskiem.

Ten wyjazd był jednym z aktywniejszych wypadów weekendowych. Polecam o każdej porze roku, nie tylko zimą i nie tylko na weekend.

d16shyk
d16shyk

d16shyk