Trwa ładowanie...

ROZMOWA MIESIĄCA: Myślenie o wakacjach jest zawsze dla nas dobre - rozmowa z psycholog Małgorzatą Osowiecką

Epidemia koronawirusa sprawiła, że inaczej spojrzeliśmy na wiele spraw. Jak postrzegamy obecnie wyjazdy wakacyjne, czy w ogóle warto je planować i jak wpływa na nas długotrwałe siedzenie w domach? O te i inne kwestie zapytaliśmy Małgorzatę Osowiecką, psycholożkę i wykładowczynię na Uniwersytecie SWPS w Sopocie oraz Warszawie.
Share
Czy i jak planować wakacje?
Czy i jak planować wakacje?Źródło: Istock
d2wp1yk

Agata Biernat: Jako specjaliści od wakacyjnych wyjazdów, nie możemy na początek nie zapytać: Była Pani w tym roku na wakacjach?

Małgorzata Osowiecka, psycholożka, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS: Tak, w tym roku pojechałam na wakacje w Tatry oraz w Bieszczady. Obydwa zaplanowane były z dużym wyprzedzeniem. Były to jednak dla mnie pierwsze od dawna wakacje, w które nie pojechałam za granicę i musiałam zrezygnować z planów dalekich podróży.

AB: Właśnie, w tym roku wielu z nas musiało zmodyfikować urlopowe plany. Część całkowicie z nich zrezygnowała, zostając w domach. Jak takie długotrwałe zamknięcie w „czterech ścianach” i mniejsza swoboda wpływają na naszą kondycję psychiczną?

MO: Dla nas wszystkich jest to trudny czas. Początkowo byliśmy zdezorientowani i wszystko było dla nas nowe. Wzbudzało to przede wszystkim duży lęk. Teraz, po niemal półrocznym okresie pandemii, nieco inaczej odbieramy sytuację. Ograniczenie kontaktów, swobód, zmiany planów i dochodów zaczęły mocno nas wyczerpywać, złościć i zasmucać. Okres pandemii zaczął odbijać się coraz bardziej na naszym życiu, wpływając długoterminowo na nasze funkcjonowanie. Pewnego rodzaju stałość – wyznaczana też posiadaniem planów dotyczących przyszłości – nie może być teraz realizowana. Nie czujemy się bezpiecznie, codziennie bowiem możemy usłyszeć o nowych ograniczeniach, dowiedzieć się, że ktoś nam bliski jest chory albo trafić na kwarantannę.

d2wp1yk

Przebywanie w domu może sprzyjać zacieśnianiu więzi z domownikami, ale może także nas męczyć, przytłaczać. Brakuje nam bodźców, zaczynamy funkcjonować bardziej mechanicznie i według schematów. To może obniżać naszą kreatywność.

Szczególnie przytłoczone mogą być osoby o dużej otwartości na doświadczenie i potrzebie różnorodności oraz osoby ekstrawertyczne. Brak kontaktów społecznych to brak cennego wsparcia. Zachęca się do kontaktu online, ale wielu ludzi deklaruje, że spotkania internetowe nie realizują ich potrzeb, takich jak potrzeba fizycznego bycia, kontaktowania się przy pomocy całego wachlarza reakcji: mimicznych, pantomimicznych.

AB: Dla kogo ten czas jest najtrudniejszy?

MO: Cierpieć mogą najbardziej osoby mieszkające samotnie, które przez pandemię straciły możliwość kontaktu ze znajomymi w pracy czy nawet tych przypadkowych: w autobusie, sklepie, kinie. Sytuację bardzo przeżywać mogą także adolescenci (czyli osoby dorastające) i osoby będące w przełomowych dla siebie momentach życia: kobiety w ciąży, osoby, które straciły pracę, młodzi przedsiębiorcy, uczniowie pierwszych lub ostatnich klas albo osoby przewlekle chore i starsze.

d2wp1yk

Warto jednak wspomnieć, że dla niektórych okres pandemii jest przyczyną odkrywania w sobie nowych hobby, a także sił psychicznych. Część osób deklaruje, że dzięki odosobnieniu przewartościowało swoje dotychczasowe życie i odkryło, co tak naprawdę jest w nim ważne. Przez to, że zasoby zewnętrzne są uszczuplone, zaczynamy szukać zasobów w sobie i tworzyć nowe rozwiązania (tak jak na bezludnej wyspie, kiedy do dyspozycji mamy tylko parę desek i piasek).

AB: A jaki wpływ na nasze samopoczucie mają podróże?

MO: Zmiana otoczenia zazwyczaj działa na nas korzystnie. To możliwość oderwania się od codzienności, szansa na spojrzenie na swoje problemy z innej, świeżej perspektywy i okazja poznania innych punktów widzenia. Samo odwrócenie uwagi od codziennych spraw działa cuda, a nowa rzeczywistość oferować może nowe bodźce, które mogą inspirować do działania.

AB: W takim razie, żeby troszeczkę pobudzić naszą kreatywność, przełamać ten impas, może warto pomyśleć o czymś dla nas przyjemnym, zacząć snuć plany urlopowe? Jak Pani uważa, czy w obecnych okolicznościach, gdy mamy wiele innych problemów, powinniśmy w ogóle myśleć o wakacjach?

MO: Nie widzę przeciwwskazań. Według mnie wyobrażanie sobie wymarzonego wypoczynku, ilekroć sprawia nam radość, jest zawsze dla nas dobre. Raczej nie pytajmy „czy powinniśmy”. Zwłaszcza teraz, kiedy wiele przyjemności jest poza naszym zasięgiem, możemy zacząć planować przyszłe wakacje, nawet jeśli od realizacji planów będą dzielić nas długie miesiące. Możemy też uczynić nasze plany bardziej krótkoterminowymi i zamiast np. nad wylotem na zagraniczne wakacje, zastanówmy się najpierw nad wypadem na jeden dzień za miasto. To oczywiście pewien zamiennik, ale poprawi nam samopoczucie. Będziemy mieli poczucie, że nie siedzimy w miejscu, tylko się realizujemy: na tyle, na ile to możliwe.

d2wp1yk

AB: A co jest dla nas korzystniejsze? Lepiej zaplanować więcej krótszych wyjazdów w roku, czy jednak jeden-dwa dłuższe?

MO: To zależy od nas, tego, czego nam potrzeba, jakie są nasze przyzwyczajenia i możliwości. Myślę, że zwłaszcza teraz, ludzie będą szukali raczej krótkoterminowych opcji z obawy o np. nagłe zmiany funkcjonowania hoteli. Jeżeli mamy ochotę i możliwość, aby zaplanować kilka wyjazdów – warto to zrobić. Część osób, o dużej potrzebie poznawania, będzie wolało krótsze, bardziej intensywne wyjazdy. Osoby, które na wyjazdach szukają raczej wypoczynku i/lub zacieśnienia więzi z najbliższymi, kierować się będą ku dłuższym wyjazdom, na których na wszystko będzie odpowiedni czas i wszystko zostanie zapewnione.

AB: Zastanawiam się też, na ile podczas podejmowania decyzji – np. o kierunku, terminie czy długości urlopu – naśladujemy innych? Chodzi mi o to, że zewsząd słyszymy „zostań w domu”, znajomi mówią nam: „ze względu na epidemię koronawirusa odłożę wyjazd o rok”. W jakim stopniu może wpływać to na nasze decyzje?

MO: Jak najbardziej naśladujemy, bierzemy pod uwagę zdanie innych, nieraz bardzo konformistycznie zgadzając się z poglądem ogółu. „Zostań w domu” jest na tyle popularnym hasłem, że wręcz niegrzecznie jest planować publicznie wakacje w najbliższym roku. Jeżeli jednak mamy potrzebę wyjazdu, zadbamy o siebie, dołożymy wszelkich starań, by przestrzegać zaleceń higienicznych, nie ma powodu, by rezygnować z wyjazdu. Powinniśmy interesować się przede wszystkim faktami: z Ministerstwa Zdrowia, śledzić informacje zagranicznych placówek, brać pod uwagę nasz stan zdrowia. Jeżeli wyjazdy nie są zalecane, ale możliwe, podejmijmy decyzję, kierując się zdrowym rozsądkiem.

d2wp1yk

AB: Elastyczność w planowaniu wyjazdów proponują też biura podróży, które w tym roku zmieniły zasady przedsprzedaży wycieczek na lato 2021. Między innymi będzie można częściej dokonać zmiany kierunku czy terminu wyjazdu. Czy i – jeśli tak – to na ile większa elastyczność w planowaniu podróży może dać nam większe poczucie bezpieczeństwa?

MO: Oczywiście, może być to kluczowe, zwłaszcza teraz, kiedy żyjemy w bardzo niepewnym świecie, a także wielu z nas musi dbać o każdą złotówkę. Korzystając z biura podróży, chcemy mieć pewność, że ktoś się nami zaopiekuje i wesprze, w razie choroby czy zmiany planów. Nie chcemy dokładać sobie dodatkowego stresu związanego z tym, że wyjazd, który wykupimy, nam przepadnie, tak samo jak nasze pieniądze. Możliwość zmiany planów lub odwołania wyjazdu w przypadku zakażenia może być jednym z ważniejszych przy planowaniu wyjazdu kwestii, które weźmiemy pod uwagę.

AB: Po poszerzeniu zakresu ubezpieczenia o ochronę na wypadek zachorowania na Covid-19 nastał wręcz boom na polisy turystyczne. Wcześniej zainteresowanie było dużo mniejsze, mimo że też istniało ryzyko zachorowania czy złamania nogi podczas wakacji. Nie uważa Pani, że to ciekawe zjawisko?

To zdecydowanie ciekawe zjawisko, choć psychologicznie – całkiem zrozumiałe. Wydaje się, że może przede wszystkim chodzić o „oswojenie” tych „starych” obaw. Większość z nas na pytanie, czy podczas wyjazdów doświadczyło jakiegoś poważnego uszczerbku na zdrowiu, odpowie, że nie. Kierując się więc dowodem społecznej słuszności, stwierdzimy, że na pewno i tym razem nic się nie stanie. Poza tym bardzo mało mówi się w telewizji o złamaniach i urazach w podróży, natomiast niezwykle często o ryzyku zakażenia koronawirusem.

d2wp1yk

Słysząc te informacje, możemy przeceniać ryzyko zakażenia i nie doceniać możliwości innego typu uszczerbków na zdrowiu, co jest oczywistym błędem poznawczym. Dodatkowo, być może mamy do czynienia z pewnego rodzaju „modą” – słyszymy, że zakup takiego ubezpieczenia jest popularny i korzystają z niego znajomi, więc i my się decydujemy. Długoterminowo – ubezpieczenia na wypadek zachorowania na Covid-19 mogą sprzyjać pojawianiu się na rynku podobnych opcji, np. od zarażenia się innymi wirusami. Być może też – generalnie – z większą uważnością będziemy dbać o kwestie higieniczne podczas wyjazdów?

AB: Myśli Pani, że teraz w planowaniu wakacji będziemy bardziej zachowawczy, czy wręcz rzucimy się na spełnianie tych największych marzeń?

MO: Myślę, że to zależy od indywidualnych predyspozycji. Osoby bardziej zachowawcze będą przez jakiś czas decydowały się częściej na wakacje w Polsce. Osoby poszukujące doznań, otwarte na nowe doświadczenia – wybiorą okazje. Z jednej strony Polacy poznali uroki podróży po Polsce, mogą więc, nawet po ustaniu pandemii, kontynuować podróże po kraju. Z drugiej strony, może nastąpić efekt odbicia: możemy chcieć „odbić sobie” czas spędzony w domu i mieć potrzebę zrobienia czegoś extra, szybkiego nadrobienia zaległości. Wszyscy jednak mamy swoje własne ulubione kierunki podróżnicze i po pewnego rodzaju okresie przejściowym (kiedy możemy bać się jeździć daleko), każdy z nas raczej wróci do swoich zwyczajów. Musimy jednak pamiętać, że dla wielu z nas okres pandemii znacząco nadwyrężył portfel i wybory wakacyjne mogą być – przynajmniej przez jakiś czas – dyktowane przede wszystkich możliwościami ekonomicznymi.

AB: Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę wielu wspaniałych, inspirujących podróży!

Małgorzata Osowiecka, psycholożka, Uniwersyt SWPS Wakacje.pl
Małgorzata Osowiecka, psycholożka, Uniwersyt SWPS Źródło: Wakacje.pl

Małgorzata Osowiecka – psycholożka, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Sopocie oraz Warszawie. Zajmuje się naukowo psychologią twórczości oraz rolą pisania ekspresyjnego w radzeniu sobie z chorobą przewlekłą. Wśród jej innych zainteresowań naukowych znajdują się: wielozadaniowość, tematy międzykulturowe, w tym współpraca kultur, psychologia dzieci i młodzieży oraz wsparcie emocjonalne.

d2wp1yk

Zrealizowała grant Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Uniwersytet Młodych Wynalazców „Dynamika emocji w procesie twórczym”, kierownik grantu „Preludium” Narodowego Centrum Nauki na temat odbioru poezji. Prowadzi ćwiczenia i konwersatoria z psychologii poznawczej, emocji i motywacji, diagnozy twórczości, statystyki, a także treningi twórczości i kreatywnego pisania. W wolnych chwilach podróżuje i bloguje. Zdjęciami z wyjazdów dzieli się na swoim profilu na Instagramie.

d2wp1yk
d2wp1yk
d2wp1yk